Co za ponury absurd… Żeby o życiu
Co za ponury absurd… Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?
Co za ponury absurd… Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?
– Ty będziesz, kurwa, następny, wiesz?! Z tym swoim pieprzonym gadulstwem pójdziesz do piachu! Albo nie, wpierdolę was do rzeki i już nigdy nie wypłyniecie!
– Przecież to gazówka jest…
– W usta ci strzelę, gaz rozpieprzy ci ten głupi, gadatliwy łeb. A do tego durnia nie będę musiał nawet strzelać, bo zabije go huk od pierwszego wystrzału! Albo po prostu mu wmówię, że już nie żyje i sam wskoczy do wody! Kurwa mać!
– Eee, zupa, albo jakiegoś fanta w zamian. O, sikor widzę masz fajny. Kopsaj sikor i jesteśmy kwita.
– To pamiątka. Nie mogę ci go dać.
– A co ty, kurwa, taki sentymentalny jesteś?
– Sentymentalny, ćwoku!
– A ja mówię sentymentalny… Zresztą, nieważne, wyskakuj z sikora.
– Nie dam ci go.
– Dlaczego wyjadasz mi frytki? Nie możesz sobie kupić?
– Nie jestem głodny.
– Jak nie jesteś głodny, to zostaw te frytki… A jak jesteś, to se kup.
– Grucha, ty widzisz co to żarcie robi ci z mózgu? Poza tą bułką i frytkami świat dla ciebie nie istnieje. To tylko kawałeczek pierdolonego ziemniaka, a ty się zachowujesz, jakbym krzywdził twoją matkę.
Chcieliście wydymać Freda, to teraz Fred wydyma was.